Smarkatych dni ciąg dalszy…

Do kataru doszedł jeszcze ból gardła. Czuję się okropnie. Rozkłada mnie na całego. Niestety muszę czekać na kasę by kupić leki..i na leki od dermatologa, a troszkę kosztują. Może chociaż będą skuteczne.

Wczoraj miała być przerwa w ćwiczeniach, ale kolejne 30 min zrobiłam. I wybrałam się na rower mimo urwanego pedała. A dziś .. chyba też poćwiczę, bo szkoda mi robić przerwę i marnować dzień. Nie czuję się najlepiej, do tego dochodzi jeszcze ból nóg (kolana.. nie wiem czy to stawy i pięty), muszę to rozruszać. Może dopiero na weekend zrobię przerwę, bo mały K będzie w domu. Znowu ciągnie mnie na rower, ale pogoda taka średnia dziś… Jestem dzisiaj jakaś nie zdecydowana.

***

Zobacz także: Ulica Rybacka| Pomnik Jezusa | Wiadukt Siemianice | http://dbamyowlosy.pl/ | Ulica Jagodowa | Park pod Brzozami | http://budnewsy.pl/ |Kolorowe Przedszkole | http://firmowy.club | Autobusy

***