Wieczorne przemyślenia.

 

Piję już kolejną herbatkę tego wieczorku i serfuje po waszych blogach, trochę czytam i nie kiedy zostawiam ślad. Dociera do mnie, że powrót do bloga było dobrą decyzją, bo właśnie to uwielbiam.


Jak przeglądam moje archiwum dociera do mnie, że kiedyś nieźle sobie radziłam, miałam też dużo odwiedzających, to miłe. Z czasem to zanikło, a blogowanie jest takie przyjemne. Daje ulgę gdy trzeba się wyżalić albo nawet napisać o nadziejach i planach. Muszę zrobić to dla siebie i blogować, pisać, czytać, komentować, czytać i tak w kółko. Dobrze mi to zrobi i mojej pamięci, z którą mam niestety problemy. Już powoli się uzależniam.. w ogóle chyba po prostu internet uzależnia.  Uwielbiam ten stan, kiedy wstaje rano i myślę co by tu wyskrobać w notce. I na jednym wpisie się nie kończy.. oj będę męczyć! Choć na razie nie mam kogo, ale to nic. To tylko moje bezsensowne pisanie :p

Zobacz także: